niedziela, 16 czerwca 2013

rozdział 14 cz.1

Podróż niemal spokojnie mineła po za idiotycznymi pytaniami Horana.Obódziłam się z głową na kolanach Harrego.Spojrzałam na jego promienistą twarz.Chłopak nie spał tylko bawił się moimi kosmykami włosów i było widać że nie ma zamiaru przestać.Uśmiechnełam się.
-Jak się spało?zapytał
Podniosłam się z jego kolan i oparłam o ramie.
-Jesteś niewygodny.powiedziałam żartem
Chłopak zaczął się śmiać a potem pocałował w czoło.Odwróciłam się Niall spał.W sumie to dobrze bo go nie nawidziłam.
Po dłuższym czasie przylecieliśmy na lotnisko w Zakopanem a tam czekała na nas Kelsey.Za kuzynką się STRASZNIE STĘSCHNIŁAM.Wysiedliśmy we trójke.Dziewczyna  stała już na lotnisku i czekała na nas.Kiedy ją ujżałam niemal wybuchłam z radości.Póściłam walizke i poszłam przywitac się z kuzynką.Nie mogłam uwierzyć ze tak długo się nie widziałyśmy.Ona nic a nic się nie zmieniła.
-Kochana ja ja cię dawno nie widziałam
-Ja ciebie tez.Tak sie stęschniłam.
Nagle doszli do nas chłopcy.
-Kelsey Harry i Niall,Chłopcy to kelsey
Chłopcy przywitali się z moją kuzynką .Poszliśmy w 4 do auta.Na dworzy był straszny ziąb a ja w sweterku dygotałam.Harry zdjął kurtke i dał mi ją abym się ogrzała.Doszliśmy do samochodu ja usiadłam przy miejscu kierowcy a Harry z Niallem na końcu.Oglądaliśmy przejazdem kropówki,lunapark i gubałówke.Dojechaliśmy po jakiś 30 minutach do ośrodka który należał do Kelsey
Hej jeśli bd pod tym postem 5 komentów to bd ciąg dalszy a na razie http://honoratapamietnik.blogspot.com/2013/06/rozdzia-ii-moze-cos-z-tego-wyjdzie.html#comment-form

piątek, 14 czerwca 2013