środa, 19 grudnia 2012

rozdział 7

przepraszam że od dawna nie pisałam ale miałam szlaban.Ten rozdział został dzisiaj napisany przepraszam za szybki czas akcji/CIASTKOWY MUPET






Obudziłam się następnego ranka była jakaś 7:00.Zauważyłam że leżał przy mnie Harry.Myślałam że to sen ale po kilku chwilach upewniłam się że to jest jawa.Nie mogłam uwierzyć.Zerwałam się jak poparzona  z łóżka.Musiałam po cichu to zrobić aby nie obudzić Harrego.Zeszłam na dół leżały tam moje ubrania.Ubrałam się szybko i wyszłam.Nie wiedziałam co się poprzedniego wieczoru stało.Nic nie pamiętałam.Ciekawość mnie zżerała.Poszłam na przystanek autobusowy.Chciałam sprawdzić która godzina lecz przypomniałam sobie że jest w samochodzie Harrego.Trudno.Siedziałam na ławce.Po kilku minutach(nie podam dokładnie bo nie miałam telefon)przyjechał autobus.Wsiadłam.Na jednej ławce spał starszy pan.Wyglądał na bezdomnego.Wokół siebie nie miał butelek po piwie ani nie było czuć ad nie go alkoholu.Żal mi się go zrobiło wyjęłam z portfela 10 funtów i włożyłam mu do kieszeni.Następnie usiadłam na tyle bo jechałam  do parku i byłoby szybciej.Wiedziałam że Adrian nie chce mnie widzieć i nie potrzebnie go denerwowałam.Nie chciałam robić kolejnej awantury więc nie wróce na jakiś czas do domu.W końcu był był mój przystanek.Wysiadłam i poszłam w stronę parku.Nikogo nie było.Widziałam wielką wieżbe która by mnie zasłoniła swymi liśćmi.Usiadłam pod drzewem i usnęłam.

-Hallo nic ci nie jest?
Otworzyłam oczy.Postać była nie wyraźna.Kiedy przetarłam je stał przede mną ten koleś którego kilka dni temu spotkałam w metrze.
-Nic ci nie jest?-powtórzył
-Nie
Usiadł koło mnie.
-Co ty tu robisz?
-Przysnełam
-Ale dlaczego
-Nie chce o tym mówić-wyznałam-a ty co tu robisz?
-Aaa wracam z imprezy
-spoko-dodałąm-Dobra to ja idę
-Możę się kiedyś spotkamy
-Jasne.
I poszłam.Pojechałam autobusem do domu.Poszłam do drzwi.Bałam się że mnie nie wpóści.Zapukałam do drzwi.Słyszałam jak mówił ŻE ZARAZ OTWORZY.Nagle stanął w drzwiach Adrian.
-Mogę wejść
Nagle się na mnie żucił.
-Wiesz,dzwoniłem do ciebie i do innych ale nikt cię nie widział.
-Z Harrym się spotkałam i u niego  nocowałam.
-To dobrze,wejdź.
Wypóścił mnie z uścisku i pozwolił mi wejść do środka.Rozmawiał co robiłam u niego.Nie mogłam mu powiedzieć że nic nie pamiętam.Potem poszłam do łązienki się umyć.Wkońcu.Czułam jak ciepła woda spływa po moim ciele.odprężyłam.Ubrałam się w pierwsze lepsze ciuchy i położyłam się na łóżku.Spałam jakąś  1 godzinę i poszłam do kuchni.Adrian siedział przed laptopem.
-Co robisz?
-Ale wiem że się wkurzysz?
-Zaskocz mnie
-Sprzedaję dom
-DLACZEGO
-Szczeże dzięki tobie przeztałem tyle imprezować i chce kogoś pożądnego jak ty znaleźć.
-Aha,to gdzie byśmy zamieszkali?
-Znalazłem fajne mieszkanie.
-Ile pokoi
-4 pokoje,1 kuchnia i 2 łazienki
-Spoko
Nie wierzyłam że sprzedaje ten dom.no wiem  że mieszkam tu od niedawna ale ........no dobra nie ma żadnego ale.Podeszłam do lodówki,wyjełam mleko i położyłam na blacie i poszłam w stronę szafki.Znalazłam końcówkę płatków.
-Zrobię zakupy.
-Dobra zostawie ci pieniądze
Zrobiłam sobie śniadanie i usiadłam koło niego.Wyglądał troche na niedpokojnego.
-Co jest
-Martwie się o ciebie
-Dlaczego?
-Widziałem jak traktujecie się z Hazzom.Uprzedzam cię że to jest ryzykowne
-Ale co
-Ten wasz romans
-Nie ma żadnego romansu
-Widze jak cię traktuje,jakbyście byli parom
-Ale my nie jesteśmy parą.-powiedziałąm -dobra skończmy ten temagt
Przy okazji skończyląm jeść płatki.Wziełam talerz i poszłąm go umyć.Poszłąm do siebie na górę włączyłam kompa i weszłam na swoją pocztę.Nie mal same reklamy i w tym jekiś dziwny mail.Otworzyłąm go.Pisało tam o kastingu do nowego serialu Do dzwonka.Widziałam to w polsce.Pomyślałam że mogę wziąść w tym udział.SOBOTA 8-13.Pisało tam a dziś był Piątek.Napisałam tam że chętnie wezmę udział.Po chwili odpisali mi
*DZIĘKUJEMY ZA ZGŁOSZENIE .SCENARIUSZ I POSTACIE SĄ POŁĄCZONE Z LINKIEM.*
Kliknełąm na ten link.Pokazały mi się  wszystkie informacje o tym serialu.Przeczytałam wszystko.Najbardziej spodobała mi się Candy.Postać nie bardzo pasowała do imienia.Candy była samotniczką,była ubrana mrocznie ale jej zachowanie świadczyło o czymś innym.Kochał się w niej chłopak Ethan.Był lekkim kujonem ale kochał muzykę.Postanowiłam że postaram się o tą rolę.Wydrukowałam i zaczełam czytać.Po 45 minutrach pamiętałąm niemal całą rolę.Zeszłam na dół Adriana już nie było.Napisał kartkę że ma próbę z chłopakami i będzię za 1 godzinę.Założyłam buty i poszłam do sklepu.Najbliżej było TESCO.Wyszłam z domu i poszłam prosto do sklepu.Przed Tesco był wielki tłum.Po chwili zoriętowałam się że tam był Zayn.Nie podeszłam do niego.Szłam prosto przed siebie.W pewnej chwili podbiegł do mnie.
-Hej.-powiedział zdyszany
-Hej,nie powinneś być na próbie?
-Zdąże,Niall chciał żebym ci przekazał abyś do niego zajrzała.
-A co boi się że jeśli przyjdzie to dziewczyna przywali
-Pewnie tak.-zaśmiał się
-przekaż mu żeby zadzwonił na domowy i poproś Harrego aby wpadł do mnie.
-Spoko,czuje się jak Hermes
-Ale historyczne porównanie.BRAWO
-Dzięki i do jutra.
Przytulił się mocno i poszedł.
Weszłam do TESCO.

LISTA ZAKUPÓW

1.PIECZYWOx2
2.SER
3.WĘDLINAx3
4.MASŁO
5.COLAx2
6.PROSZEK DO PRANIA
7.PŁYN DO PŁUKANIA
8.MLEKO
9.POMIDORx4
10.OGÓREK
11.SAŁATA
12.ŚWIECZKIx2

Po zakupach wróciłam do domu.Rozpakowałam zakupy i poszłam posprzątać dom.Poszłam do łazienki głównej i nastawiłam pranie.W rzeczach Adriana znalazłam jakiś numer.Wziełam go.Byłam ciekawa czyj on jest?Pewnie jakiejś kobiety.Wziełam mopa,wiadro itp. i zeszłam na dół.Usłyszałam jak telefon dzwoni.Podeszłam i podniosłam słuchawkę.
-Hallo
-Hej to ja Niall
-Co chcesz Horan
-Spotkajmy się
-Ale po co
-Musimy coś obgadać
-Jutro po 15 będę
-Dobra
-Cześć
I się rozłączyłam.Zastanawiałam się po co chce się ze mną spotkać.Nie powinnam sobie tym zawracać głowy.Wziełam się do roboty.Włączyłam telewizję na program muzyczny.Wyjełam odkurzacz i robiłąm swoje.Zajeło mi to grubo ponad godzinę.Następnie wziełam wiadro nalałam go do niego wodę i płyn.Zaczełam myć podłogę i nagle usłyszałam piosenke ONE THING.    Zaczełam ją śpiewać po minucie usłyszałam trzask.Podbiegłam do głównych drzwi.Adrian leżał na podłodze a Harry pomagał mu wstać.
-Hej nic ci nie jest?
-Hej i nic
Spojrzałam na Harrego.Wyglądał na szczęśliwego i to mnie martwiło.
-Dlaczego tu jest mokro?
-Myłam podłoge
Poszliśmy wszyscy do kuchni.
-Ugotuje coś.-powiedział Adrian
-Dobra
Podeszłam do Harrego.
-Mogę z tobą pogaqdać-Szepnełam
-Ok.
Poszliśmy na taras.Czułam się bardzo dziwnie pytając się co robiliśmy poprzedniego dnia.Usiedliśmy na ławce
-Chciałaś ze mną pogaadać
-Tak,czy coś się pomiędzy nami wydarzyło?
Wyglądał jakby ktoś mu wbił nuż w plecy.
-Ttttyyy nic nie pamiętasz!!!-powiedził załamany
-No właśnie i dlatego chce wiedzieć co się stało.
-Długo by opowiadać
-No to właśnie.Teraz możesz mi powiedzieć.
-Kiedy indziej
-TERAZ!!!!-krzyknełam-Zrozum że chce wiedzieć co się stało
-Dobra.
Podszedł do mnie.Kucnął i mnie pocałował.Zaczełam sobie przypominać.Jak mnie przytulał,całował i pieścił.To było cudowne.Przypomniałam sobie to co do mnie mówił KOCHAM CIĘ I ZAWSZE BĘDĘ.Odsunął się od demnie.Popatrzyłąm się na niego.Był tylko kilka centymetrów od mojej twarzy.Zajrzałam w jego oczy.
-Tylko to.-powiedział swym uwocicielskiem głosem.
Chciałam jeszcze raz go pocałować ale pamiętałam co mi powiedział Adrian.Miałam to teraz w dupie.Pocałowałam go .Zareagował z radością .Czułam jego zadowolenie.Zaczął mnie głaskać po policzkach.Nie odrywaliśmy się od siebie przez kilka minut aż w końcu.
-Hej objad goto.....wy.
W tym momęcie to musiało się stać,musiał nas zobaczeć.
-Przepraszam nie chciałem wam przeszkadzać.
Harry spojrzał na niego jakby pierwszy raz zobaczył człowieka.Odskoczył odemnie ale i tak trzymał mnie za rękę.
-Stary ja.....
-Nie spoko wiem o tym.-przerwał mu-a w ogule objad.
I poszedł do kuchni.Harry na mnie spojrzał i pocałował mnie w czoło.
-Dobra chodźmy bo jeszcze coś sobie zrobi.
Zgodziłam się.Znałam go i wiedziałam,że to lekki szok dla niego.Poszliśmy do kuchni.Adrian siedział na krześle i jadł.My również zaczeliśmy jeść.Zaczeliśmy z Adrianem rozmawiać o tym co zobaczył.Jakoś spokojnie to przyjął ale ja jakoś tego nie kupiłam.Zjedliśmy objad w jakieś napiętej sytuacji.Poszłam do pokoju a Harry został z Adrianem w kuchni.Położyłam się na łóżku i patrzyłam się w sufit.Myślałam.Adrian sądzi że ten NIBY związek mnie zmieni.Sądzę że raczej na lesze by mnie zmienił.Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę.
Do pokoju wszedł Adrian.
-Musimy pogadać.
-Okey
Podszedł do mnie i usiadł na łóżku.
-Wiesz co ja o tym myśle.
Nie odezwałam się.
-Avalon słyszysz mnie
-Tak
-I co
-Nie interesuj się swoimi sprawami
-Dobra ale pamiętaj co mówiłem.
Wstał i wyszedł.Miałam już dosyć tego co ciągle muwił BĘDĘ ŻAŁOWAŁA TEGO CO ZROBIE.Położyłam się na łóżku i myślałam nad tym wszystkim.Nagla usłyszałam że dostaje na maila.Usiadłam przy kompie.Była to wiadomość od Agi.

AVALON CO JEST DLACZEGO NIE ODBIERASZ TELEFONU.DZIŚ NASZA POPRZEDNIA KLASA PRZYLATUJE TU NA WYCIECZKE INTEGRACYJNĄ I POZWOLILI IM IŚĆ NA IMPREZE.IDZIESZ?

Dlaczego nie?Przecież jestem jeszcze wolna więc się zabawie.Odpisałam jej że będę a ona o 21.Dla mnie to wszysko jedno ale mój kumpel Marcin przyjedzie.W szkole się dobrze dogadywaliśmy i mósieliśmy razem siedzieć.Zaczełam się szykować.Umyłam się i zaczełam jakoś układać fryzure.Zajeło mi to z 1,5 godziny.Usłyszałam dzwonek do drzwi.Założyłam szlafrok i zeszłam na dół.Kiedy otworzyłam drzwi stała tam Agata.
-Hej
-Hej
-Sorry że tak wcześnie ale wiem że to twoja pierwsza taka prawdziwa dyskoteka.

TO JEST STRÓJ NA IMPREZE
-Dobra chodź na górę.
Kiedy weszłyśmy do mojego pokoju.
-Toooo co zakładasz?
-To.
Pokazałam jej moją propozycje.Zareagowała pozytywnie na ten strój.Ubrałam się i wyszłyśmy zaszaleć.

1 komentarz:

  1. Mi się podoba :P Fajnie że taki dłuuugi <3

    Zapraszam mydreamitsyou.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń