niedziela, 2 grudnia 2012

Rozdział 1-One Direction


Byłam w połowie drogi do Londynu i zastanawiałam się co dalej będzie.Znałam swojego brata i
wiem że nie jest za bardzo odpowiedzialny i opiekuńczy ale mam nadzieje że się zmieni.Mówił
mi zawsze jak przylatywał że pracuje dla kogoś sławnego i że lubię go.-Dla Paula Wesleya
raczej nie pracuje-żartowałam sobie.Nagle zadzwonił mój telefon.
-Halo?
-Hej młoda,gdzie jesteś?
-Widzę już Twierdze Tower
-aha ja już jestem na lotnisku ze znajomymi
-Pijani?
-Hahaha trzeźwi jak świnie są.
-Niezłe porównanie.
-Dobra pamiętasz jak mówiłam że pracuje dla kogoś sławnego.
-No,raczej dla Paula Weslaya nie pracujesz
-Nie,dla One direction
-Słucham?-zapytałam ze zdziwieniem
-I są ze mną i cię słyszą
-Nie żartuj?
-Chłopaki przywitajcie się z Avalon
-Siema Avalon!!!-krzyknęli
-Hej.-powiedziałam z dziwnym głosem
-Za kilka minut będzie twój samolot na lotnisku.Powiedział jakiś głos
-Dzięki za info.
-Dobra,zaraz się zobaczymy.
I się rozłączył.Nie wierzyłam,on pracował dla 1D i są w samochodzie mojego brata.Ja się
powieszę.Miałam w torbie podróżnej ubranie na przebranie.Poszłam do łazienki.Kiedy wróciłam
stiuardesa budziła pasażerów.Usiadłam i zaczęłam się pakować.W końcu wylądował samolot a
ja się denerwowałam.Myślałam że się powiesze.Wyszłam z samolotu i widziałam brata
-Młoda ale ty wypiękniałaś
-Dzięki a ty tylko masz większy zarost
-Dzięki cały rok zapuszczałem.-zażartował-chodź bo chłopaki czekają
-Dobra.
poszliśmy po walizki a następnie do samochodu.Adrian otworzył bagarznik i poszedł do samochodu a ja PRÓBOWAŁAM  włożyć walizki.Nagle ktoś za mną stanęł.
-Daj pomogę ci.
Za mną stanął Louis.Włożył walizki jakby ważyły dwa kilo.Następnie powiedział żebym wsiadała.Posłuchałam się go i wsiadłam do samochodu. Styłu siedział Harry.
-Wsiadaj.powiedział loczek
Usiadłam o następnie Louis.
-Hej Avalon.-powiedzieli chłopaki  z przodu.
-Hej.
-Jak tam podróż minęła?.zapytał się Niall
-Nie wiem,nie pamiętam chyba spałam
-Masz tak krótką pamięć?wtrącił Zayn
-Nie po prostu całą drogę spałam.
Chłopaki o czymś rozmawiali a ja poszłam spać.
 Kiedy się już ocknęłam(nie otwierałam oczu)podsłuchałam jak chłopaki o mnie gadają.
-Ej dlaczego musisz się nią opiekować?-był to chyba głos Zayna
-Długa historia.
Poczułam jak ktoś głaszcze mnie po głowie.
-Ale jest urocza kiedy śpi..
-Noo. Powiedział chyba Niall
Potem coś powiedział ale nie dosłyszałam i znowu zasnęłam.
Obudziłam  się w łóżku.Nie wiedziałam skąd się tu wzięłam.Zeszłam na dół i widziałam tłum ludzi. Spojrzałam na zegarek 21:30.-Spałam 5 godzin,coś jest ze mną nie tak-.Poszłam znowu na góre i poszłam się umyć.Adrian zaopiekował się wyglądem łazienki i wyposażeniem.Umyłam głowę(szamponem kokosowym)a ogółem korzystałam z zajeb.... mydła o zapachu truskawkowym. Wysuszyłam głowę i zaczęłam kręcić włosy.Wyszłam z łazienki(na korytarzu).Nikogo nie było,chyba.wyszłam i poszłam do pokoju.Znalazłam w walizce sukienkę{strój 1) i dżinsową kurtkę.Ubrałam się i zeszłam na dół.Widziałam Harrego na kanapie.Dosiadłam się do niego.
-WOW.Pięknie wyglądasz.
-Dzięki.
-Spałaś jak zabita,nic ci nie jest.
-Nie,po prosto było mi pewnie wygodnie.
-Tak,oparłaś głowę o Louisa.
-Coo???!!!!Zapytałam ze zdziwieniem
-Uważaj Eleonor dowie się
-Hahaha weź
-Ile masz lat
-17 a co
-Nie nic wyglądasz na 18,pijesz
-Nie
-Ej zobacz Eleonor.
-Gdzie?
-Hahaha dałaś się nabrać.
-Weź się ogarnij wystraszyłeś mnie!!!
-Ej lubisz tańczyć?
-Nie,wogólę nie tańczę
-Aha,idę zapalić,palisz?
-Nie.
-Ale z ciebie aniołek!!
Poszedł a do mnie się dosiadł Niall
-Hello śpiąca królewno
-Hej Leprikonie
-Ochhh
-Co jest?
-Ale ty uroczo wyglądałaś z Harrym
-Ale jak to!!!???
-No położyłaś głowę mu na ramieniu
-Aha.
strój 1
Dziwiłam się że powiedział inaczej ale...to trochę urocze było,powiedział  że to przytuliłam się do Louisa a tak naprawdę do niego.

4 komentarze: