Avalon jest to siostra keybordzisty który gra w 1D.Po strasznym zdarzeniu dziewczyna przeprowadza się do UK.Dzięki temu spotyka ONE DIRECTION.
piątek, 25 stycznia 2013
Rozdział 13
Następnego dnia obódziłam się troche w lepszym nastroju lecz zobaczyłam że nie ma koło mnie Hazzy.Zaczełam troche panikować.I w pewnej chwili poczułam jak ktoś całuje mnie w policzek.Był to Harry .Mój Harry którego znałam,lubiłam i kochałam.Zaczął się do mnie uśmiechać.
-Wszystko wpożądku?
-Tak,teraz tak
Wstałam i usiadłam koło mojego chłopaka.
-Może pójdziemy na spacer?
-Chętnie
Chwycił moją rękę i popatrzył na mnie z szczęściem w oczach.
-Idź się ubierz,będę na dole
Póścił moją dłoń i zszedł na dół.Poszłam w strone szafy.Znalazłam zielony sfeter i ciemne dżinsy.Ubrałam się i zasłałam łóżko.Słyszałam jak Harold coś śpiewa albo mnie wołał.Zeszłam na dół.Hazz siedził na schodach i grał na moim telefonie.Usiadłam koło niego .
-W co grasz?-zapytałam
-W Pou
-Aha
-Dobra chodźmy bo nam zamknom
-Ale co???
-Zobaczysz
Zaczął się uśmiechać.Zaczeliśmy się ubierać i wyszliśmy.Harry był taki podniecony tym ale ja się troszke niepokoiłam.Nie miałam nigdy chłopaka i nie wiem jak się zachowywać w związku ale Harry miał już wprawe.Jechaliśmy białą porshe za miasto.Nie wiedziałam gdzie mnie zabiera.Rozmawiał o sytuacji kóra następiła wczoraj.Wszystko mu wytłumaczyłam.Nie był zły ani szczęśliwy,był taki troskliwy.Dojechaliśmy na lotnisko.Zdziwiłam się.Gdzie lecimy?Po co lecimy?Dlaczego?Dojechaliśmy na miejsce.Zaczełam się go wypytywać ale nic nie mówił tylko się uśmiechał.
-Powiedz mi Harry???
-A co będę z tego miał?
-No nie znowu zaczynasz?
-Tak
-Dobra,zabiore cię do Polski
-Jak to do Polski?
-Planowaliśmy To już,zapomniałaś?
-Nie ale mieliśmy po świętach jechać
-No tak ale twoja kuzynka wysłała list a w nim były dwa bilety na dzisiaj
-Kelsey
-Tak
-A walizki?
-Są w samochodzie
-aha
Dziwnie się czułam.Nie mogłam spojrzeć na niego nie wiem dlaczego.Zauważył to.Przytulił się do mnie i gładził po włosach.Wkońcu uległam i spojrzałam sie na niego.Miał zamknięte oczy i grymas taki jakby byłlo mu dobrze.Nareźcie otworzył oczy.
-Wiesz że cie kocham-powiedział całując mnie w czoło
Wtuliłam się w niego.Nie wiem jak długo to robiliśmy ale zadzwonił phon Harrego.Wziął ręcę i chwycił telefon.Poszedł kawałek dalej a po chwili pobiegł do samochodu i wziął walizki.
-Za kilka minut mamy samolot
Wziełam moją walizke i poszłam żwawym krokiem.Po chwili dotarliśmy na szego samolotu.Harry pokazał stiuardesie bilety i weszliśmy do środka.Wszyscy się na nas parzyli i robili zdjęcia.Dla Harrego to nie była nowość ale ja byłam zestresowana.Usiedliśmy w fotelach a chwile potem dosiadł się do nas Niall
-Hej leprokonie co ty tu robisz?
-Stoje
-Hahahaha śmieszne
-Harry powiedział że jeśli chce moge z wami polecieć
Spojrzałam się na niego.Niall usiadł a ja poszłam spać aby się nie denerwować że kłamca i oszust siedzi koło mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz