wtorek, 25 grudnia 2012

Rozdział 8

Impreza.Ja nie byłaam do końca przekonana o niej ale Aga jak zawsze NO AVALON NIE BĄDŹ SZTYWNA.W końcu chciałam poczuć że żyje że moge się zabawić ze starymi znajomymi.Stare dobre czasy.Mósiałam trzymać się na baczności aby nie zrobić jakiegoś głupstwa(no wiecie) i aby nie zranić Harrego.
Wsiadłam do samochodu Agaty.
-No i jak z Harrym się układa?
-Dobrze,może znajdziesz jakiegoś fajnego chłopaka na imprezie?
-A jak.
Jechałyśmy jeszcze przez 10 minut do klubu KARMA.Słyszałam o nim że duża tam sławnych osób chodzi zabalować.Weszłyśmy do środka.Troche czułam się nie swojo.Tyle ludzi i głośna muzyka.Do muzyki nic nie miałam.Usiadłyśmy przy barku.
-Coś podać?-powiedział barman wyglądający jak z reklamy playboya
-Tak,dwie tekile
-Jasne.-Spojrzał się na Age jakby chciał ją skrupać
Po chwili wrócił z niebieskimi drinkami.
-Ile płace?
-Dla pięknych pań za darmo
Widziałam po wyrazie miny,że Agata coś do niego czuje.
-Ej podabasz mu się
Nie chciała na mnie spojrzeć.
-Wezme dla ciebie od niego numer telefonu.
-Dzięki kochana jesteś
Poszłam wzdłuż lady aż spotkałam tego barmana.
-Hej ta pięknotka chciała by cię prosić o twój numer.
-Jasne,masz coś do pisania
-Mam
Wyjełam z tormy notes z długopisem.
-518-907-555.Jerome
-Dobra dzięki -Uśmiechnełam się
Wróciłam do Agi.Nie była sama.Znajomi z polski też tam byli.Ucieszyłam się na widok Marcina
-Hej
-O hej -powiedział zaszokowany-Co ty tu robisz?
-Jestem
-Odpowiedź na wszystko.Zatańczysz?
-Jasne
Wziął mnie za rękę i poprowadził na parkiet.Dobrze się bawiłam lecz alkohol uderzył mi do głowy.I jak sądze zasnełam gdzieś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz