Kiedy otworzyłam oczy byłam w szoku że żyje.Chciałam tylko umrzeć .Wszyscy mieli by prostrze życie.Próbowałam wstać ale nie mogłam.Jakbym była przylepiona do łóżka.W pewn mencie weszła pielegniarka.Pielęgniarka?To ja jestem w szpitalu!
-Jak się czujesz???
-Nie moge się ruszyć
-Spokojnie za kilka minut lek przestanie działać
-Przepraszam ale ile ja tu leże??
-5miesięcy
Jak to,prawie pół roku byłam nie obecna.
-Coś jeszcze
-Czy ktoś mnie odwiedza???
-Tak niemal codziennie grupka chłopaków przychodzi
-Aha dziękuje.
Leżałam w śpiączce prawie 6 miesięcy.Potrącił mnie samochód i jeszcze widok Harrego z tom dziewczyną.Aż mi się płakać chce kiedy o tym wspominam.Patrzyłam się w sufit.Chciałam o wszystkim zapomnieć lecz nie mogłam.W końcu oddzyskałam częściowo władze w nogach ale nie w rękach.Wstałam.Widziałam jakie mam ślady na nadgarskach.Pokaleczone od szkła.Byłam zszokowana tym że straciłam pół roku życia.Czucie w rękach mi powróciło.Złapałam się tej rury na której była zawieszona kroplówka.Wyszłąm z sali.Popatrzyłam się na pacjętów z rodzinami.Byłam zazdrosna.Nie miałam nikogo po za Adrianem.Usiadłam na krześle.Łzy leciały mi strumieniami.Nie chciałam aby się na mnie patrzyli więc zakryłam twarz włosami.Słyszałąm jak ktoś głośno rozmawia z pielęgniarką.
-ALE GDZIE ONA JEST???
-NIE WIEM,SŁYSZAŁAM ŻE SIĘ ZE ŚPIĄCZKI OCKNEŁA.
-JAK TO OCKNEŁA.-na 110% był to głos Harrego
-JAK WYGLĄDA
-MA TAKIE DŁUGIE BRĄZOWE WŁOSY I ZIELONE OCZY
-A CZY TO NIE ONA???
Czułam jak na mnie wskazuje.
-DZIĘKUJE I PRZEPRASZAM.
Słyszałam jak biegł w moją strone.Usiadł koło mnie i patrzył.
-Jak sie czujesz?
Nie odpowiedziałam.Nie chciałam z nim rozmawiać.
-Przepraszam cię za wszystko.Wiem jestem skurwielem i nawet nie powinienem tu przychodzić.-W TYM MOMENCIE ZŁAPAŁ MÓJ NADGARSTEK-Nic mnie z Tay nie łączy po prostu byłem zły i chciałem jakoś odreagować i dlatego się z nią spotkałem
-Spierdalaj-powiedziałam po polsku żeby nie zrozumiał
-Kiedy widziałem jak leżysz na ulicy,cała we krwi serce mi pękło.Zrozumiałem że twój SMS prawde mówił.'' Dziękuje ci za to że moje życie nie ma teraz sensu.''
Wtedy czułem się jakby moje życie straciło sens.-ZABRAŁ RĘKĘ Z NADGARSKA I ODGARNĄŁ MI WŁOSY.-Wybacz mi.
Spojrzałam na niego na prawde było widać że żałuje.
-Kiedy umierłam niebo ukazało mi się w postaci wody raczej jeziora.Kiedy opadałam usłyszałam twój głos ""Avalon prosze cię nie opószczaj mnie.Przepraszam za wszystko.""Coś się wtedy we mnie odezwało zaczełam wracać do was.Ocknełam się na chwile w karetce.Widziałam cię jak siedzisz przy mnie zapłakany i słyszałam jak rozmawiasz.Wtedy ścisnełam twoją rękę.Potem wiesz co. -SPOJRZAŁAM W KOŃCU NA NIEGO
Patrzył na mnie z uczuciem i jakby mnie nadal kochał.Powiedziałam mu co mi na sercu stoi.
-Kocham cię-Powiedział całując mnie
Ja też go kochałam ale nie wiedziałam jak mu to powiedzieć.Nie musiałam,czytał ze mnie jak z otwartej księgi.Kiedy się odsunął widziałam w jego oczach troske i uczucie jakim mnie dażył.
-Chodź wezme cię do sali odprowadze bo pomyślą że ciebie uprowadziłem.
Wziął mnie za rękę abym się nie wywróciła.Dotarliśmy do sali.Harry pomógł mi wejść na łóżko.Siedział na krześle obok.Trzymał moją dłoń i wyglądał jakby bał się jej póścić.Przysypiałam już powoli.
-Wiesz jak Louis się martwił
-mhm
-Zmęczona jesteś,śpij kochana
To prawda zmęczona byłam ale nie chciałam spać bo bałam się że znowu się nie obódze.
Genialny! Mam nadzieję, że w końcu naprawde bedą razem, a tak to trochę przeszkadzają mi błędy :)
OdpowiedzUsuńdzieki,bledy sa dlatego ze mam nowego kompa i nie ma wbudowanego wykrywacza
OdpowiedzUsuńdzieki,bledy sa dlatego ze mam nowego kompa i nie ma wbudowanego wykrywacza
OdpowiedzUsuńKiedy nastepny? Nie mogę już się doczekać:)
OdpowiedzUsuńw ferie
OdpowiedzUsuń