środa, 5 grudnia 2012

Rozdział 4.


 W środku było cudownie.Czułam się trochę jak w zamku królewskim.Wystrój nie pasował do jego wyglądu i zachowania ale i tak mi się podobało.
-I co?
-Brak słów.-wyznałam
Uśmiechnął się.Zdjęłam buty i poszłam za Harrym.Salon był ogromny i cudowny.Stanęłam w miejscu i patrzyłam na obraz. Przectawiał on drzewo życia.Wiedziałam to bo miałam taką ilustracje w podręczniku.Poczułam jak ktoś się o mnie opiera.
-Nic ci nie jest?
-Nie po prostu mnie ten obraz zaciekawił.
-Drzewo życia.-powiedzieliśmy razem
Zaśmiałam się.Patrzył na mnie tak uroczo że zrobiło mi się słabo.Poszliśmy do kuchni.Harry wyjął coś z lodówki i zaczął gotować.Podeszłam do niego.
-Mam dziwne pytanie.
-Możesz pytać.-powiedział z uśmiechem
-Czy to prawda że ci się podobają starsze kobiety?-powiedziałam zawstydzona
-To zależy.
-Od czego?-przerwałam mu.
-Od tego czy jest w moim typie.
-Aha.
Odwrócił się.Zaczął mi mówić że skończył z tym i pocałował mnie w czoło.Pomogłam mu gotować.To było chyba jakieś azjatyckie jedzenie.
-Chcesz spróbować?
-Jasne
Włożył mi do buzi łyżkę,zasmakowało mi.
-Pyszne.
-Dzięki.
Wziął szmatkę i wytarł mi usta.Czułam jak mi serce zaczęło bić mocniej. Usiedliśmy przy stoliku.Mówiliśmy o sobie wszystko.Nasze fobie,ulubione jedzenie itd.Trochę mnie rozśmieszył mówiąc o tym czego się boi.CHOMIKÓW.Z jedliśmy.Harry mnie odwiózł do domu.
 Kiedy weszłam Adrian gadał z Niallem w salonie
-Hej
-O co tak wcześnie?
-Jest po 9.
-A noś.
Popatrzyłam na Nialla. Był jakiś zgaszony.
-Leprikonie coś się stało?
-Nie nic.
-Dobra ja idę się wykąpać
-Dzięki za info
Adrian sobie poszedł a ja się martwiłam co jest Niallowi. Poszedł do kuchni.Nie wiedziałam o co mu chodzi więc poszłam za nim
-Niall co się stało?
Nie odpowiedział.Usiadłam koło niego.
-Niall?
-Nie wiem co mam myśleć.-wyznał kładąc głowę pomiędzy rękoma.
-Ale nie wiem o co ci chodzi
-Po prostu....
-Możesz mi wszystko powiedzieć.
-Nie!!!-krzyknął
-Zaufaj mi.-podnosząc jego głowę
-Nie umiem tego powiedzieć ale mogę pokazać
Niall zbliżył się do moich ust i zaczął mnie całować.Z początku protestowałam ale uległam.Nie wiem jak długo to robiliśmy ale skończyło się na kanapie.Kiedy Niall się odsunął zaczęłam trzeźwo myśleć .Przypomniał mi się Harry.
-Nie wierze że to zrobiłam
-Uspokój się
-Nie mogę
I poszłam na górę do swojego pokoju.Nie wierzyłam to co zrobiłam to Harry mi się podobał a Niall to przypominał mi dobrego kumpla.Usłyszałam na korytarzu Adriana
-Niall to idziemy na imprezę
-Jasne.
Miał jeszcze tupet aby iść na imprezę.No nikt mu nie zabroni.Położyłam się na łóżku i zaczełam płakać.Nagle przyszedł mi SMS.Zobaczyłam.Napisał do mnie Harry.*TĘSKNIE*.Rozpłakałam się jeszcze bardziej.Zasnełam.

3 komentarze:

  1. Niall to świnia.Ale fajny ciąg dalszy.Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  2. nie powiem, pomysł na rozdział podoba mi się jak najbardziej. ale coś mi jakoś w nim brakuje, sama nie wiem czego. wydaję mi się, że miejscami trochę za szybko przechodzisz z jednego wydarzenia do następnego, ale to tylko moje zdanie, więc nie przejmuj się. ogólem, muszę przyznać, że miło jednak się czyta Twoje opowiadanie, masz też swobodny styl pisania, co mi się bardzo podoba. czekam niecierpliwie na nowy rozdział ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem ale to jest ciąg dalszy tamtego dnia.

    OdpowiedzUsuń